Pierwszy wyjazd w ramach projektu „W rytmie slow – wytchnienie jako cel podróży”

To był mglisty poranek, który nie zapowiadał tak pięknej przygody. Tak to się właśnie zaczęło. 25 sierpnia, otuleni mgłą, wyruszyliśmy wcześnie rano na pierwszy wyjazd w ramach projektu „w rytmie slow – wytchnienie jako cel podróży”.

Miejsce: Wyspa Sobieszewska.

Plan: złapać chwilę wytchnienia.

Uczestnicy: osoby z niepełnosprawnością i ich opiekunowie.

Dojechaliśmy nad morze w dobrych humorach i z radością ruszyliśmy na plażę. Pogoda nas całkowicie zaskoczyła. Poranek raczej rysował przed nami chłodny dzień, a tu…niespodzianka! Piękne słońce, lekki wietrzyk, fale zapraszające, by choć nogi pomoczyć. Rozłożyliśmy nasze koce i ręczniki, pozwalając, by słońce i wiatr uspokajały nasze serca i głowy.

Założeniem tego projektu jest właśnie to, by nauczyć się spokojnego odpoczywania, bez pośpiechu, wolniej i spokojniej. Takie też było założenie na ten dzień – jeśli ktoś chce poleżeć na piasku, leży sobie i odpoczywa. Jeśli ktoś chce iść na spacer po plaży – idzie. Jeśli kogoś porwie pragnienie zakupu pamiątek nadmorskich – bez skrupułów oddaje się tej przyjemności. Tak nam minął czas do obiadu. Wolnym spacerkiem udaliśmy się do restauracji. A potem poszliśmy na spacer do lasu. Zanurzyliśmy się w zieleń, w zapach sosen, nogi utonęły w mchu, ucichły rozmowy, łapaliśmy oddech i pozwoliliśmy sobie na wewnętrzne zatrzymanie. Bardzo dobry czas! No i na koniec nutka przyjemności – czyli lody!

W planach mieliśmy malowanie kamieni,… ale okazało się, że kamyki były tylko malutkie, więc znaleźliśmy wygłądzone wodą morską patyki. W drodze powrotnej mieliśmy czas na malowanie ich. To nasze wspomnienia, morskie inspiracje, marzenia… pięknie namalowane na drewienku. To najlepsze pamiątki znad morza. I jeszcze muszelki od p. Piotra! No i oczywiście te zdjęcia, które mamy w sercu – wspomnienia widoków, rozmów, uśmiechów, uścisków…

Bardzo szybko minął nam ten dzień! Wróciliśmy uśmiechnięci, troszkę zmęczeni, ale jeszcze bardziej szczęśliwi, że udało nam się po prostu być i cieszyć się każdą chwilką.

Dziękujemy Wam za ten dzień!

Do zobaczenia na kolejnym wyjeździe w rytmie slow.