Po wyjeździe wytchnieniowym do Lovendy Kujawskiej [zdjęcia]

10 września wyruszyliśmy na drugą wycieczkę w ramach projektu ” W rytmie slow – wytchnienie jako cel podróży”. Nasi najmłodsi uczestnicy – dzieci z niepełnosprawnością wraz z opiekunami spędzili dzień w Lovendzie Kujawskiej.

Pani Karolina – gospodarz tego pięknego miejsca zabrała nas na spacer po lawendowym polu, opowiadając przy tym jak rośnie lawenda. Każdy uczestnik zrywał kwiatki komponując swój bukiet. Była też okazja, aby posmakować zarówno kwiatków lawendy, jak i lemoniady z tej rośliny. W suszarni pełnej zbiorów dzieci obsypywały susz z gałązek i wkładały go paluszkami do woreczków, aby zabrać zapach lawendy do swoich domów. Uczestnicy wycieczki zabrali ze sobą również maleńka doniczkę, w ktorej wcześniej posadzili listeczek lawendy z obietnicą podlewania i dbania o
roślinkę.

W czasie gdy karmiliśmy zwierzaki na ognisku piekły się kiełbaski. Po przerwie na posiłek rodzice wzięli udział w warsztatach wytchnieniowych z psychologiem, których celem było zatroszczenie o swoje soma i psyche, okazanie sobie odrobiny luksusu w postaci relaksacji i pomyślenia o tym czego potrzebujemy dla samych siebie. Dzieci były pod opieką asystentów osób z niepełnosprawnościami i dobrze się bawiły, a rodzice zostawili za drzwiami „zatroskanie o wszystko, myślenie o wszystkim, lęki o to co będzie, złość, hałas, gadatliwość, agresję, stres, obawy, niepokój, zmartwienia o przyszłość, poczucie że muszę być wszędzie, obowiązki, bunt, trudne relacje, życie w pędzie…” Opiekunowie poddali się ciszy, naturze, pięknu przyrody, towarzystwu i swojej fantazji… trenowali ćwiczenia oddechowe, izotoniczne i dziwne miny, żartowali i śmiali się, i starali się poluzować napięte ciała. Na koniec stworzyli ścianę wytchnienia po to, by uświadomić sobie, że każdy ma prawo „do bycia nieidealnym i mieć prawo do nicnierobienia, zapomnienia o zmartwieniach codzienności, że nie musze się chociaż dziś dopasowywać do innych, że mam prawo dorozmowy z innymi” … chociaż przez ta małą chwilę… i tylko dla siebie….

Dzieci wraz z asystentami w tym czasie korzystali ze słońca i zabaw na świeżym powietrzu. W drodze powrotnej do Bydgoszczy w autokarze było cichutko, większość dzieci spała…